Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 marca 2015

Tym razem o praskim metrze, tym czeskim.

Niedawno z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet w Warszawie została otwarta druga nitka metra. Wydawać by się mogło, że tego wydarzenia nic nie jest w stanie zdeklasować. Jednak los potrafi zaskakiwać. Tym razem w stolicy Republiki Czeskiej w Poniedziałek Wielkanocny zostanie oddane do użytku przedłużenie linii A w kierunku Motolu. Bardzo ciekawa data, zwłaszcza z perspektywy duchowości naszych południowych sąsiadów. 

http://www.dpp.cz/aktualizace-informaci-ve-vozech-a-stanicich-metra-k-otevreni-novych-stanic-na-lince-a/

środa, 11 marca 2015

I znów o metrze. Warszawskim, krakowskim i praskim /tym czeskim/.

Takie prezenty zdarzają się raz na dwadzieścia lat. Warszawianki z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet otrzymały drugą nitkę metra. Nie wiem, czy coś przebije taką fetę, ale teraz mężczyźni czekają na jakiś gest ze strony magistratu. Teraz tylko należy czekać, czy sieć została dostosowana do faktycznej potrzeby potoków ludzkich. Możliwe, że nie spełni swojego zadania należycie nowe M2 ze względu na niezbyt zachwycająca długość trasy.

"Znikąd donikąd czyli karłowate metro wystartowało" 
 http://infotram.pl/text.php?from=main&id=69759

Warszawa marzy o metrze większym, Kraków o metrze jakimkolwiek. Jedno i drugie marzenie jest niebezpieczne. Kiedy patrzę na plany budowy nowych odcinków metra w tych dwóch polskich miastach, zastanawiam się, czy przypadkiem nie planowała ich ta sama osoba, miłośnik doskonałości w postaci kół, które mają nawiązywać do idealnych kul. Trasy zaczynają zawijać niczym domki ślimaka, zahaczają o wszystko, co tylko możliwe, zamiast robić szybki transfer. Owszem, czepiam się nieco, ale naprawdę, metro powinno jak najszybciej przewozić z punktu A do punktu B, najlepiej w linii prostej. 

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2f/Warszawa_metro_plan1.svg


http://bi.gazeta.pl/im/0a/80/f1/z15826954Q,Plan-metra-w-Krakowie.jpg

Kiedy patrzy się na powyższe schematy, nie widać w nich super przyśpieszenia transportu ludzi. Żeby nie powtórzyć niewłaściwego planowania metra w Pradze w Czechach. Zwłaszcza odbicia czerwonej trasy C w kierunku Letnan, która prawie nakłada się z zółtą trasą B. Również planowane przedłużenie zielonej trasy A z Dejvic do Motola okazało się wielce kontrowersyjne. Zamiast z Dejvic prosto na zachód kierować się do portu lotniczego, zwiedza dzielnice Pragi i zakończy swój "żywot" przy szpitalu w dzielnicy Motol i tak naprawdę trudno stwierdzić, gdzie dalej zostanie poprowadzona trasa, niekoniecznie do lotniska. Bardziej prawdopodobne wydaje się w tym momencie budowa nowej niebieskiej trasy D. Więcej o kontrowersjach w materiale Czeskiej Telewizji: http://www.ceskatelevize.cz/porady/10782831463-nedej-se-plus/214562248410006-metro-konecna-stanice-motol/

http://metroweb.cz/metro/metro-budoucnost.png

Planowanie komunikacji zbiorowej, zwłaszcza sprawa metra, to nie zabawa łopatką w piaskownicy.

niedziela, 30 marca 2014

Przyjazd do Krakowa to zawsze wielkie atrakcje. Wjazd od strony Zakopianki obfituje w atrakcje, to jedno z niewielu miejsc w mieście, przy którego pokonywaniu marzy się przesiadka w tramwaj. Tak, to brzmi nieprawdopodobne, ponieważ uważam, że stolica Małopolski nie zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej. 

Jazda autobusem nr 704. Zrobiono wszystko, żeby nie korzystać z tego połączenia. Za mało połączeń, małe pojazdy, ślimacze tempo. Nie wiem dlaczego nie ograniczono na tym ograniczonym szerokością odcinku ruchu samochodowego. Zrobiono wszystko, żeby nie przesiadać się z tramwaju na ten właśnie autobus, tylko jak najdłużej siedzieć w tramwaju. Tramwaje rzucone w objazd w Aleję Pokoju zwiedzają ją za sprawą zbyt częstych przystanków. To taka ulica pod tramwaj turystyczny, tylko zabytków za oknem brak. Często kierując się na przystanek Stella-Sawickiego nie wysiadam z tramwaju przy Rondzie Mogilskim, tylko jadę aż do przystanku Nowohucka i pieszo docieram do celu. Czasu aż tak bardzo nie tracę, a przyjemność podróżowania nieco większa. 

Ostatnio w prasie można było przeczytać, że Kraków też chce mieć metro. Nie wierzę, żeby w tym stuleciu ten plan się ziścił. Są o wiele ważniejsze wydatki. Nie wiem też czemu, marząc o kolei podziemnej, trasa tramwajowa remontowaną ulicą Mogilską nie jest prowadzona pod ziemią, niczym pre-metro. Byłby to jakiś postęp, a tak wciąż tramwaj będzie pokonywał skrzyżowania w sposób tradycyjny, pomimo że usłyszymy zapewne o systemie "pierwszeństwo dla tramwaju". Często tramwaj jadący ulicą Wielicką musi się zatrzymać, aby mógł się wyrzucić poza główny ciąg komunikacyjny lub wjechać weń na nowo.